Rafał Jurkowlaniec Prezes Dolnośląskiego Związku Kolarskiegotelefon: + 48 76 727 74 70
email: kontakt@rafal-jurkowlaniec.pl

Rafał Jurkowlaniec
Razem możemy więcej – Transgraniczny Kongres Rowerowy

Razem możemy więcej – Transgraniczny Kongres Rowerowy


Dobre praktyki rozwoju ruchu rowerowego – były tematem Transgranicznego Kongresu Rowerowego, który odbył się 20 października 2016r. na wrocławskim Stadionie Miejskim. Spotkanie było okazją do wymiany doświadczeń pomiędzy partnerami z Polski, Czech i Niemiec. Rozmawiano m.in. o wyzwaniach w rozwoju turystyki rowerowej, zarządzaniu ruchem rowerowym czy projektowaniem infrastruktury rowerowej. O współpracy, która jest początkiem wszystkich działań rowerowych opowiadali zebranym Rafał Jurkowlaniec, prezes Dolnośląskiego Związku Kolarskiego oraz Henryk Charucki, zawodowy kolarz szosowy, zwycięzca Tour de Pologne w 1979r.

Dolnym Śląsku ma wszystkie atuty aby być tytułowany mianem stolicy kolarstwa. Przekonujemy się o tym organizując wraz z Dolnośląskim Związkiem Kolarskim zawody, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem, obserwując sukcesy kolarskich gwiazd – takich jak np. Maja Włoszczowska, Bartek Huzarski, grupa CCC Sprandi Polkowice, Chrobry Głogów czy patrząc wstecz na historyczne zwycięstwa Ryszarda Szurkowskiego czy Henryka Charuckiego, a także widząc jak wiele jednośladów porusza się po ścieżkach rowerowych zarówno we Wrocławiu, jak i w mniejszych miastach.

Co więcej, Dolny Śląsk, jako miejsce idealne do uprawiania tej dyscypliny sportu doceniają wszyscy:  Polski Związek Kolarski organizuje tu od lat Mistrzostwa Polski w Kolarstwie Szosowym, w 2012 r. gościliśmy najważniejszy wyścig Tour de Pologne, organizujemy także wiele imprez klasy UCI. Nie możemy jednak poprzestać na samozachwycie. Wiele pracy przed nami, bo chociaż kolarstwo z roku na rok zyskuje sympatyków, rozwija się oddolnie, a moda na rowery jest już powszechna, to bez współpracy, mobilizacji i wzajemnego zrozumienia nie będziemy w stanie pogodzić interesów różnych środowisk rowerowych. A jest ich bardzo dużo.

Rowery na mapie Dolnego Śląska

W samym Wrocławiu najlepszym wskaźnikiem rosnącej popularności rowerów może być m.in. rozwój stacji rowerów miejskich. Projekt ruszył w stolicy Dolnego Śląska w czerwcu 2011 r. Początkowo miał 17 stacji i 140 rowerów. W sezonie 2016 liczy już 76 stacji i aż 760 rowerów. Liczba użytkowników WRM to blisko 140 tysięcy. W trakcie sześciu sezonów (statystyki te ulegną jeszcze zwiększeniu po podsumowaniu sezonu 2016) zanotowano już ponad 2 mln 381 tys. wypożyczeń. O potrzebie dalszego rozwoju WRM może świadczyć liczba projektów dotyczących powstania nowych stacji roweru miejskiego zgłoszona w tegorocznym Wrocławskim Budżecie Obywatelskim. Wnioskowano aż o 26 nowych stacji, a łączna liczba zgłoszonych projektów rowerowych wyniosła 54.

W sumie, we Wrocławiu mamy ponad 250 km tras rowerowych. Wiele z nich powstało dzięki zaangażowaniu różnorodnych środowisk cyklistów. Wiele spotkań, argumentów i emocji musiało pojawić się, aby z roku na rok zmieniało się rowerowe oblicze Wrocławia. Ogromną rolę w koordynowaniu polityki rowerowej w mieście odgrywa sam Urząd Miejski Wrocławia, który jest otwarty na dyskusje i z powodzeniem wsłuchuje się w potrzeby rowerzystów m.in. przez wyznaczonego do tego miejskiego oficera rowerowego czy Radę ds. Polityki Rowerowej. Niezwykle ważny aspekt edukacyjny realizuje redakcja miejskiego portalu www.wroclaw.pl z redaktor i cyklistką Urszulą Jagielnicką na czele. Na stronie www.wroclaw.pl/rowery znajdziemy nawet wideoporadnik jak jeździć konkretnymi ścieżkami, poruszać się po kontrapasach czy np. jak przewozić dzieci na rowerach.

Miasto aktywnie promuje rower poprzez oficjalną stronę internetową, kanały w mediach społecznościowych, angażuje w inicjatywy rowerowe mieszkańców, zaprasza do konkursów, a nawet wybiera Rowerowe Twarze Wrocławia wśród miejskich cyklistów. To ważne, że argumenty i potrzeby rowerzystów są dostrzegane. Ciężko być obojętnym na takie tłumy fantastycznych, pozytywnie nastawionych do idei dwóch kółek ludzi, którzy co roku, w trakcie Wrocławskiego Święta Rowerzysty przejeżdżają barwnym korowodem przez miasto i pokazują, że rowerowy Wrocław to nie tylko hasło, ale prawdziwy obraz społeczeństwa.

Co cieszy, kolejne dolnośląskie miasta idą również śladem Wrocławia i rozwijają ideę mody na rowery. Bardzo wiele dobrego dzieje się w ostatnim czasie w Wałbrzychu, Legnicy, Jeleniej Górze, Żmigrodzie, Miliczu i wielu innych miastach regionu. Rozwijana jest infrastruktura, wspierane są kluby i stowarzyszenia kolarskie. Dobrym przykładem jest Świdnica, gdzie od 2003 r. funkcjonuje Liceum Ogólnokształcące Szkoła Mistrzostwa Sportowego podległa Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Dolnośląskiego. To prawdziwa kuźnia kolarskich talentów. Uczniowie, oprócz standardowego programu nauczania, realizują ponad 20 godzin tygodniowo kształcenia sportowego. Są mistrzami kraju, a także z powodzeniem reprezentują Świdnicę na arenie międzynarodowej. Absolwentem tej szkoły jest nasz medalista olimpijski Rafał Majka.

Sukcesy młodych kolarzy nie byłyby możliwe bez wsparcia UMWD oraz ciężkiej pracy zawodników i ich opiekunów. Świdnica, oprócz młodych mistrzów, posiada też idealne warunki naturalne do uprawiania kolarstwa. W tym roku rozegrano tu Mistrzostwa Polski w Kolarstwie Szosowym. Wszystko ze względu na profil trasy, która doskonale odpowiadała skalą trudności tej olimpijskiej. To nie pierwszy przypadek, kiedy na Dolny Śląsk trafia najważniejsza kolarska impreza krajowa. Rok wcześniej MP organizowane były w Sobótce, a dobra współpraca Lang Team – głównego organizatora imprezy z KS Ślęża Sobótka – organizatorem regionalnym procentuje i rozwija się na najwyższym poziomie. Zyskuje na niej cały region. Dotyczy to zarówno promocji Dolnego Śląska, samej Świdnicy, prestiżu regionu, lokalnej integracji w trakcie kilkudniowej imprezy sportowej oraz popularyzacji zdrowego trybu życia i możliwości śledzenia zmagań polskiej elity kolarstwa.

Organizacja tego typu przedsięwzięć to wiele miesięcy pracy, analizy możliwości logistycznych, opracowywania harmonogramów, pozyskiwania sponsorów, dopinania każdego szczegółu imprezy. I w tym przypadku po raz kolejny współpraca na szczeblu władz regionu, władz lokalnych, organizatorów, prywatnych sponsorów, mediów, wolontariuszy i pozostałych grup interesów, zaprocentowała.

Otwartość na kolarski rozwój regionu widzimy ze strony władz województwa także poprzez wsparcie dla wyścigów organizowanych przez Dolnośląski Związek Kolarski takich jak: Międzynarodowy Wyścig Kolarski Korona Kocich Gór i Grand Prix Doliny Baryczy. W bieżącym roku UMWD zorganizował pierwszą edycję budżetu sportowo-turystycznego „Aktywny Dolny Śląsk”. Po raz kolejny środowiska cyklistów nie zawiodły i zaproponowały swoje autorskie projekty, które wałczyły o wsparcie z budżetu. Zrealizowany został m.in. I Maraton MTB Kargula i Pawlaka w Lubomierzu i Masowy Cross Sudecki.

O środki na organizację mistrzostw Polski walczyli także kurierzy rowerowi – bardzo aktywna grupa cyklistów, którzy m.in. na wrocławskim welodromie doskonali swoje umiejętności. Ten projekt nie uzyskał jednak wystarczającej liczby głosów internautów. Mimo wszystko kurierzy doprowadzili projekt do końca i w sierpniu ścigali się na wrocławskim welodromie. Jak widać ambicja i pasja nie poddają się tak łatwo.

Kolejnym przedsięwzięciem, które ma szansę na realizację dzięki współpracy wielu środowisk jest autostrada rowerowa z Wrocławia do Milicza. Droga ma liczyć ponad 150 km  i o jej realizację wnioskują samorządowcy z okolic Wrocławia: Milicza, Prusic, Trzebnicy, Żmigrodu, Wołowa i Obornik Śląskich. Złożyli oni niezbędne wnioski o finansowanie ze środków unijnych. Trasa miałaby połączyć istniejące już ścieżki rowerowe na terenie Doliny Baryczy z nowo powstającymi fragmentami.

Bez ambasadora ani rusz

Kolarstwo na Dolnym Śląsku, ale też w innych częściach Polski oparte jest przede wszystkim na społecznikach – trenerach, pasjonatach, opiekunach szkolnych, kolarzach-amatorach, którzy realizują poprzez jazdę swoje kolarskie pasje. To im zawdzięczamy profesjonalne drużyny sportowe na najwyższym światowym poziomie takie jak CCC Sprandi Polkowice. Dariusz Miłek – właściciel marki CCC kiedyś sam ścigał się na rowerze. Teraz zainwestował i zbudował od podstaw własny kolarski team na czele z 27 zawodnikami, pełnym managementem, kadrą trenerską, lekarzami i specjalistami od odnowy biologicznej. W drużynie CCC jeździ wielu utalentowanych kolarzy z Polski i zagranicy. CCC to także sponsor kadry narodowej bez którego trudno sobie wyobrażać starty „naszych” w najważniejszych wyścigach na świecie.

Na Dolnym Śląsku, w Sobótce działa kolejna inicjatywa kolarska. Tym razem młode talenty kształci sam Bartosz Huzarski. Mistrz, doświadczony zawodnik i wielokrotny pomocnik w drużynie Rafała Majki. Popularny „Huzar” założył akademię, w której kształci młodych kolarzy, organizuje kolarskie wyprawy dla dorosłych, układa indywidualne plany treningowe. Dzieciaki, które trafiają do akademii otrzymują całe wyposażenie, łącznie z rowerem, strojami i opieką trenerską, a wszystko to za darmo. Akademia nie mogłaby istnieć gdyby nie sponsorzy i prywatni darczyńcy.

W lutym 2016r. Bartosz Huzarski ogłosił, że poszukuje pieniędzy na busa, którym dzieci z Huzar Bike Academy będą mogły dojechać na zawody. Akcja na portalu www.polakpotrafi.pl cieszyła się naprawdę dużym zainteresowaniem. O projekcie było też głośno w mediach branżowych i lokalnych. Ostatecznie projekt wsparło 430 osób i instytucji. Koszt busa szacowano na 45 tys. złotych. Zebrano 62 397 zł. Siła internetu, autorytetu Bartka Huzarskiego i pasjonatów kolarstwa okazały się w tym przypadku kluczowe.

Kolejne pospolite ruszenie, które obserwowaliśmy w związku z inicjatywą rowerową był projekt Suliwoods  – leśna ścieżka rowerowa dostępna dla każdego, powstała w Masywie Ślęży. Pasjonaci kolarstwa górskiego postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i stworzyć miejsce, którego brakowało w okolicach Ślęży. To zróżnicowane, ciekawe trasy rowerowe o różnorodnym poziomie trudności. Przeznaczone zarówno dla całych rodzin, początkujących „górali”, jak i tych bardziej zaawansowanych. I chociaż pomysł narodził się w 2013r. to w jego finalizacji po raz kolejny pomogli internauci. Przez dwa lata założyciele Stowarzyszenia Rozwoju Masywu Ślęży starali się o wszystkie niezbędne pozwolenia i przekonywali do swoich planów nadleśnictwo oraz urzędników. Prace ruszyły w listopadzie 2015r. W ostatniej fazie zabrakło jednak 19 tys. na finalizację przedsięwzięcia. Pomogli internauci. W pięć dni udało się zebrać całą potrzebną kwotę, a ostatecznie na konto Stowarzyszenia, dzięki zbiórce na portalu PolakPotrafi.pl trafiło aż 83 tys. zł.

Wyzwania

Wszystkie przedstawione powyżej przykłady to dowód  na to, że można. I chociaż środowiska cyklistów są często podzielone, na linii kierowcy samochodów-rowerzyści często bardzo mocno iskrzy, a miasta są wciąż nieufne na większe otwarcie na ruch rowerowy, to zawsze warto próbować i rozmawiać. Liczba rowerzystów w regionie będzie z każdym rokiem rosła, a turystyka rowerowa to szansa, a nie zagrożenie dla Dolnego Śląska.

Zadania i wyzwania przed jakimi stoi profesjonalne kolarstwo na Dolnym Śląsku, ale też w całym kraju to przede wszystkim:

  1. konieczność zwiększenia finansowania na kluby kolarskie,
  2. lepsze wyposażenie szkółek i klubów,
  3. systemowe „łowienie” kolarskich talentów,
  4. zacieśnienie współpracy między profesjonalnymi grupami kolarskimi,
  5. rozwój infrastruktury kolarskiej,
  6. dalsza i jeszcze bardziej efektywna promocja kolarstwa.

Wiele z tych zadań uzależnionych jest od wsparcia z budżetu centralnego. Jednak chociaż kolarstwo boryka się z problemami systemowymi, to sami pasjonaci potrafią zrobić wielkie rzeczy.  Przykładem takiej inicjatywy jest działalność Wrocławskiego Welodromu im. Wernera Józefa Grundmanna. Miejscem tym zajmuje się Wrocławski Klub Kolarski. Od sezonu 2015 obiekt jest odstępny dla amatorów kolarstwa, odbywają się tutaj pikniki rowerowe oraz otwarte treningi.

Wrocławski welodrom to jeden z niewielu tego typu obiektów w Polsce. Został oddany do użytku w 1930r. trenowali tu m.in. Józef Grundmann i medalista olimpijski Janusz Kierzkowski. Teraz welodrom potrzebuje remontu. Jednak położony na uboczu obiekt nie jest priorytetem w żadnym budżecie sportowym. Dlatego Wrocławski Klub Kolarski, który dba o welodrom robi wszystko, aby pokazać, że obiekt tętni życiem. Grupa pasjonatów z Rafałem Bergiem na czele zaprojektowała profesjonalną identyfikację wizualną marki, organizuje Otwarte Cykliczne Zawody na welodromie, promuje obiekt w tradycyjnych mediach i prowadzi jego profile w mediach społecznościowych. To wieloetapowe, trudne przedsięwzięcie, ale też ogromna szansa dla wrocławskiego toru. Dolnośląski Związek Kolarski wspiera działania WKK i zachęca różnorodne instytucje do zaangażowania na rzecz toru. Transgraniczny Kongres Rowerowy był okazją do rozmów o przyszłości welodromu. Wierzymy, że zaproszenie do współpracy zaprocentuje i tym razem.

Możliwość komentowania jest wyłączona.